|
|
|
|
| Tweetnij | |||||
| DODAŁ: Jakub Koberling | 28 marca 2026r. godz. 11:55:48 | |||||
| |||||
|
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 marca 2026 roku, około godziny 13:45 na przejeździe kolejowym w Sątopach, na trasie między Opalenicą a Nowym Tomyślem. Kierowca ciężarówki wyposażonej w podnośnik HDS wjechał na tory z podniesionym ramieniem urządzenia. Zahaczył o przewody i zerwał sieć trakcyjną na linii kolejowej łączącej Poznań z granicą w Kunowicach. Zamiast wezwać pomoc, sprawca odjechał z miejsca zdarzenia. Ucieczka okazała się jednak nieskuteczna. Dzięki nagraniom z monitoringu szybko udało się ustalić tożsamość kierowcy, który teraz będzie musiał słono zapłacić za swoją nieuwagę. PKP Polskie Linie Kolejowe już oszacowały koszt samej naprawy infrastruktury na 35 tysięcy złotych. To jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, bo pełny rachunek obejmie też organizację komunikacji zastępczej oraz straty wynikające z wielogodzinnego paraliżu ruchu. Skutki tego incydentu odczuły tysiące osób. Przez trzy godziny ruch między Opalenicą a Nowym Tomyślem był całkowicie wstrzymany. Później, przez kolejne 11 godzin, pociągi mogły kursować tylko jednym torem. Łącznie opóźnienia dotknęły 80 składów, a ich czas mierzony w minutach przekroczył barierę trzech tysięcy. Dla pasażerów oznaczało to spóźnienia do szkół, pracy czy na umówione wizyty u lekarzy. Kolejarze zapowiadają, że będą dochodzić odszkodowania z polisy ubezpieczeniowej kierowcy. Jeśli kwota ubezpieczenia nie pokryje wszystkich strat, sprawa zostanie skierowana na drogę cywilną. Cała sytuacja to kolejne przypomnienie, że chwila pośpiechu lub brak uwagi za kierownicą może zdezorganizować życie całego regionu i doprowadzić do ogromnych strat finansowych. Bezpieczeństwo na przejazdach zależy przede wszystkim od rozsądku kierowców, którego w tym przypadku zabrakło. ![]() Źródło: PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. |