|
|
|
|
| Tweetnij | |||||
| DODAŁ: Kamil Małyszczak | 15 grudnia 2025r. godz. 11:26:00 | |||||
| |||||
|
W piątek, 12 grudnia 2025 roku, około godziny 21:00, na ulicy Mickiewicza w Nowym Tomyślu, doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Świadkowie zauważyli samochód marki Jeep poruszający się tzw. "wężykiem". Styl jazdy wskazywał, że kierująca może znajdować się pod wpływem alkoholu. Zaniepokojeni świadkowie zajścia ruszyli za pojazdem i zawiadomili policję informując na bieżąco w jakim kierunku porusza się kierująca Jeppem. Kierująca krążyła po tych samych ulicach, a jej trasa przypominała pętlę bez punktu końcowego. Zanim doszło do zatrzymania pojazdu przez patrol policji, kobieta zdążyła uszkodzić lampę uliczną przy ulicy Asnyka, a następnie uderzyć w donice podczas próby wyjazdu. Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu jej zachowanie nie pozostawiało wątpliwości co do stanu trzeźwości. 29-letnia mieszkanka powiatu grodziskiego bełkotała nie potrafiąc określić, jak znalazła się w samochodzie, dokąd jedzie ani dlaczego w ogóle jedzie. Bełkotliwa mowa i intensywna woń alkoholu sugerowały, że wieczór był udany, tylko zdecydowanie za bardzo. Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Najtrudniejszy i najbardziej wstrząsający moment interwencji nastąpił jednak wtedy, gdy okazało się, że nietrzeźwa kierująca przewoziła 4-letnie dziecko. Na szczęście maluch był prawidłowo zapięty w foteliku samochodowym i nie odniósł obrażeń. Dziecko zostało przekazane pod opiekę osoby najbliższej. Świetny humor, beztroski uśmiech i pełen luz 29-latki zaskoczył policjantów. Niestety nie są to objawy dobrej zabawy, tylko klasyczne symptomy kompletnego braku odpowiedzialności. Alkohol najwyraźniej sprawił, że sytuacja wydała się kierującej zabawna, niemal jak nieudany skecz, w którym donice, latarnie i policyjna interwencja są tylko elementami scenografii. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym 29-latce grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, przewożenie dziecka w takim stanie może zostać zakwalifikowane jako narażenie małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za taki czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a jeśli sprawca ma obowiązek opieki nad dzieckiem - nawet do 5 lat. Sprawą zajmie się również sąd rodzinny, który ma prawo ograniczyć lub odebrać władzę rodzicielską. Choć ta historia brzmi jak czarna komedia, jej zakończenie mogło być dramatem. Alkohol nie daje supermocy, nie poprawia refleksu i nie włącza trybu "bezpieczny rodzic". Wręcz przeciwnie. Źródło: KPP Nowy Tomyśl |