rsslogo

DODAŁ: Kamil Małyszczak | 29.10.2018 godz. 23:20:00

Śmiertelny wypadek w okolicach Bukowca - jedna osoba zginęła, a u 23-latki stwierdzono śmierć pnia mózgu [AKTUALIZACJA]



W poniedziałek, 29 października 2018 roku, około godziny 16:40, służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku dwóch samochodów osobowych i samochodu ciężarowego, do którego doszło na drodze wojewódzkiej numer 307, w okolicach skrzyżowania z drogą wojewódzką numer 308, w pobliżu Bukowca. Ze zgłoszenia wynikało też, że w pojazdach znajdują się osoby zakleszczone.

Na miejsce wypadku natychmiast zadysponowano dwa zastępy strażaków z JRG Nowy Tomyśl, dwa zastępy z OSP Bukowiec i zastęp z OSP Opalenica oraz Zespoły Ratownictwa Medycznego. Do wypadku skierowano też policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.

Po dotarciu na miejsce okazało się, że do wypadku doszło na drodze wojewódzkiej numer 307, jadąc od strony Nowego Tomyśla, tuż za skrzyżowaniem z drogą na Bukowiec. Doszło tam do zderzenia dwóch samochodów osobowych marki Volkswagen Passat i Mercedes-Benz klasy A. Pierwszy z samochodów zatrzymał się po czołowym zderzeniu na środku drogi, natomiast Mercedes zatrzymał się w przydrożnym rowie. Przody pojazdów zostały bardzo mocno uszkodzone. Żaden pojazd ciężarowy, jak to wynikało ze zgłoszenia, nie brał udziału w tym wypadku, jednak w zdarzeniu uczestniczył też ciągnik rolniczy z przyczepami, który jednak oddalił się z miejsca wypadku.

Aktualizacja, 30 października 2018 roku, godzina 15:57:
Volkswagenem Passatem podróżowały dwie osoby, 53-letnia kobieta oraz 56-letni mężczyzna, który kierował pojazdem. Małżeństwo to mieszkało w okolicach Poznania. Mężczyzna został uwięziony w pojeździe, a by go wydobyć strażacy użyli ratowniczych narzędzi hydraulicznych. Mężczyzna ten był przytomny. 53-letnia pasażerka samochodu niestety jak się szybko okazało, w wyniku odniesionych obrażeń, poniosła śmierć na miejscu zdarzenia. W Mercedesie podróżowały trzy osoby - dwie kobiety, mieszkanki Nowego Tomyśla, 48-latka oraz jej 23-letnia córka, która była w siódmym miesiącu ciąży, jak i jej 1,5 roczna córka.

48-letnia kobieta wraz ze swoją wnuczką podróżowały z tył. Kobieta jak i dziecko były przytomne, natomiast kierująca samochodem 23-latka w ciąży była nieprzytomna. W Mercedesie po przybyciu służb na miejsce, uwięziona była kierująca pojazdem 23-latka. Do jej wydobycia strażacy użyli ratowniczych narzędzi hydraulicznych.

Do szpitala zostały przetransportowane wszystkie cztery osoby poszkodowane w wypadku. Kierowca Volkswagena został przewieziony do jednego z poznańskich szpitali, do Grodziska Wlkp. przewieziono 48-letnią pasażerkę Mercedesa wraz z 1,5 roczną wnuczką. Dziecku nic się nie stało i już następnego dnia zostało one wypisane ze szpitala. 23-latka w ciąży trafiła do Szpitala Powiatowego w Nowym Tomyślu, niestety jej stan był krytyczny. Ze względu na stan zdrowia 23-latki, u której stwierdzono śmierć pnia mózgu, wykonano jej cesarskie cięcie, a płód został przetransportowany do jednego z poznańskich szpitali. Co istotne, noworodek ma duże szanse, by przeżyć. Śmierć pnia mózgu oznacza jednak, że wkrótce kobieta zostanie odłączona od aparatury, a to oznaczać będzie śmierć 23-latki.

Policjanci szybko ustalili miejsce zamieszkania właściciela ciągnika rolniczego, który zbiegł z miejsca zdarzenia, ponieważ na miejscu wypadku odpadła od jego przyczepy tablica rejestracyjna. Okazało się, że ciągnikiem jechał 75-letni mieszkaniec Bukowca, który najprawdopodobniej przestraszył się całą tą sytuacją i dlatego nie zatrzymał się na miejscu tragedii. Mężczyzna ten był trzeźwy.

Do zderzenia doszło kiedy kierujący samochodem marki Volkswagen Passat, jadąc w kierunku Opalenicy, rozpoczął manewr wyprzedzania ciągnika rolniczego z przyczepami. W tym momencie w stronę Nowego Tomyśla jechał Mercedes i doszło do zderzenia. Żaden z pojazdów nie hamował przed samym zderzeniem. Istotne pozostaje też pytanie, czy przyczepa ciągnięta przez ciągnik rolniczy posiadała stosowane i sprawne oświetlenie, jednak na ten moment policjanci tego nie ustalili. Sprawca na ten moment nie jest znany, policjanci ustalają dokładne okoliczności i przebieg całego wypadku.

W akcji udział brało pięć zastępów straży pożarnej, trzy Zespoły Ratownictwa Medycznego - z Nowego Tomyśla, Grodziska Wlkp. i z Buku oraz dwa patrole policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego, jak również technik kryminalistyki i policjanci dochodzeniowo-śledczy z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu. Na miejsce wypadku przyjechał też Zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu mł. kpt. Jakub Kłosowski.

Droga w miejscu wypadku została całkowicie zablokowana na czas akcji ratunkowej oraz na czas prowadzonych działań dochodzeniowo-śledczych przez okres około 3,5 godziny. Policjanci zorganizowali objazd.

Działania straży pożarnej na miejscu zdarzenia polegały na zabezpieczeniu miejsca wypadku, odłączeniu akumulatorów w rozbitych pojazdach, udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy osobom poszkodowanym, wykonaniu dostępu do osób uwięzionych w pojazdach za pomocą ratowniczych narzędzi hydraulicznych, oświetleniu terenu akcji, pomocy w transporcie poszkodowanych do karetek oraz na posprzątaniu pozostałości powypadkowych i zneutralizowaniu płynów eksploatacyjnych z powierzchni drogi.

Zastęp strażaków z OSP Boruja Kościelna, podczas nieobecności strażaków z JRG Nowy Tomyśl, zabezpieczał operacyjnie rejon JRG w siedzibie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu.


Tekst: PNT.INFO.PL
Zdjęcia: PNT.INFO.PL; OSP Opalenica

Zobacz też...